Autor Wiadomość
Mila
PostWysłany: Pią 17 Sie, 2007 12:55    Temat postu:

Opisy to ja pomijam Razz ale poszukam tej książki Very HappyVery Happy
iriz
PostWysłany: Wto 14 Sie, 2007 21:05    Temat postu:

Hmm, to jeśli Małgosia, to może "Miecz orientu" Andrzeja Ziemiańskiego? ;] Trochę dziwna książka... Specyficzny nastrój i w ogóle cała historia... Ech... Ale polecam ;] I ostrzegam, dużo opisów ;p xD
Mila
PostWysłany: Pon 13 Sie, 2007 19:03    Temat postu:

O tak "Mistrz i Małgorzata" to świetna książka, a zwróciłam na nią uwagę tylko ze względu na moją imienniczkę, ale historia naprawdę mnie wciagnęła XD

Polecam także "Damę Kameliową" Dumasa piękna historia i również o Małgorzacie XD

A znacie jeszcze jakieś książki w której występuje Małgorzata?? Uwielbiam czytać o swojej imienniczce, aby sprawdzić czy wszystkie są tak walnięte jak ja XD Razz
iriz
PostWysłany: Śro 08 Sie, 2007 10:42    Temat postu:

To ja polecam "Mistrza i Małgorzatę" Bułhakowa ;] Czytałam jeszcze w liceum i mówię, że naprawdę warto było. Sama historia wciągała tak, że nie można się od niej oderwać xD

Polecam też książki, które ostatnio czytałam, czyli "Diunę" Franka Herberta [nowe wydanie w Polsce!] i książki Neila Gaimana, czyli [akurat te, które ja czytałam] "Karolina" i "Nigdziebądź". Bardziej podobało mi się jednak "Nigdziebądź" - bohaterowie są świetnie przedstawieni, np. Markiz de Carabas, mrrrrauu... :> I cały ten nastrój Londynu Pod... Ech... Polecam xD
Juka
PostWysłany: Sob 04 Sie, 2007 23:36    Temat postu:

A skoro już jesteśmy przy literaturze rosyjskiej, to ja mogę każdemu z czystym sumieniem polecić Dostojewskiego. Wszystko Dostojewskiego (polecam w ciemno, po lekturze "Zbrodni i kary" oraz kilku świetnych opowiadań).
Mila
PostWysłany: Pią 03 Sie, 2007 16:22    Temat postu:

Wiem wiem, wybacz, ale myślałam, ze wszyscy o tym wiedza XD XD to w takim razie życze szczęścia w czytaniu XD
Juka
PostWysłany: Czw 02 Sie, 2007 23:21    Temat postu:

Mogłaś nie mówić ;P Ale nie szkodzi - i tak przeczytam :))
Mila
PostWysłany: Nie 29 Lip, 2007 19:28    Temat postu:

Nawet nie było złe jak ta cała Anna Karenina miotała się ze swoimi uczuciami, ale jak już ją pociąg przejechał (wybacz, ze to zdradzam, ale ten moment był zdecydowania najlepszy w całej ksiażce i to stało się dopiero w połowie drugiego tomu) potem już było o odnajdywaniu Boga przez jednego z bohaterów i już po prostu wysiadłam Very HappyVery Happy Zauważyłam właśnie, ze jakoś dziwnie układam zdania, no ale cóż wakacje są RazzRazz
Juka
PostWysłany: Nie 29 Lip, 2007 12:35    Temat postu:

Mila - czemu??
Kiedyś jedna moja kuzynka bardzo się tą książką zachwycała i gorąco mi ją polecała. Ja sama planuję ją zdobyć kiedyś_tam i przeczytać.
Mila
PostWysłany: Nie 29 Lip, 2007 11:52    Temat postu:

Ja ostatnio czytałam Anne Karenine ale szczerze to nie polecam
Juka
PostWysłany: Pią 13 Lip, 2007 15:00    Temat postu:


Kaoriu napisał:
Co prawda "Kocia kołyska" pod koniec pokazuje klęske głownego bohatera, ktory stawiał swoje potrzeby wyzej niz innych ludzi. Ale przynajmniej jemu w przeciwienstwie do wszystkich systemow swiata udało sie ,przetrwac zagłade (lod-9 dostał sie do morza ^^;; )


"Zakolejkuję" ją sobie :)) Ot, chociażby dla porównania.

Btw "Atlas...", tak mi się teraz przypomniało, ma być w najbliższych latach zekranizowany (w rolach głównych podobno mają wystąpić B. Pitt i A. Jolie).
Kaoriu
PostWysłany: Śro 11 Lip, 2007 17:45    Temat postu:

Genialni naukowcy i ich niebywałe odkrycia. Po przeczytaniu twojej krotkiej recki ,mysle ze te ksiazki nie sa tak bardzo od siebie rozne. Co prawda "Kocia kołyska" pod koniec pokazuje klęske głownego bohatera, ktory stawiał swoje potrzeby wyzej niz innych ludzi. Ale przynajmniej jemu w przeciwienstwie do wszystkich systemow swiata udało sie ,przetrwac zagłade (lod-9 dostał sie do morza ^^;; )
Juka
PostWysłany: Wto 10 Lip, 2007 22:54    Temat postu:


Kaoriu napisał:
Akcja powiesci toczy sie wokół nowego zwiazku wynalezionego przez naukowcow ,tzn lodu-9.


To ciekawe... A w "Atlasie..." jest bardzo obszerny wątek o wynalezieniu nowego metalu, bardziej wytrzymałego od stali, zwanego (od nazwiska wynalazcy) Metalem Reardena. ^^''
Zbieg okoliczności...
Kaoriu
PostWysłany: Wto 10 Lip, 2007 19:35    Temat postu:

Z ksiązek ktore ostatnio przezytałam ,moge polecic jedynie 'Kocia kołyske' Kurta Vonneguta. Tytuł jest mylny ,nie jest to lektura o hodowaniu kotow w hamakach (*dont ask*). Akcja powiesci toczy sie wokół nowego zwiazku wynalezionego przez naukowcow ,tzn lodu-9. Wszystko co zawiera wode i wejdzie w kontakt z nim ,stanie sie czyms w rodzaju "lodu". W tym takze ludzie. Ksiazka według samego autora jest dygresja na temat budowy pierwszej bomby atomowej i skutkach uzycia tejze broni.
'Kocia kołyska' nie nalezy do najdłuzszych ksiazek ok 180 stron,a warta ja przeczytac chocby by odkryc prawdziwe znaczenie tytułu.
Juka
PostWysłany: Wto 10 Lip, 2007 14:46    Temat postu: Polecamy, polecamy... Wyrzucamy kulki lawendowe...

...co by mole książkowe mogły się wyszaleć!!

Ot taki temat z myślą o tych, co to lubią czytać książki, a nie wiedzą jakie wybrać. Albo myślą, że już wszystko przeczytali, a tu się okazuje... ^^''

Mój typ:

"Atlas zbuntowany" Ayn Rand.
Gorąco polecam. Jedna z moich ulubionych książek. Wprawdzie dla wytrwałych - ponad 1500 stron, ale zapewniam, że czyta się wspaniale i można się wiele nauczyć.
Np poznać prawdziwe przesłanki i metody działań socjalistycznej machiny politycznej. Wyzwolić się ze stereotypowego myślenia, że robienie pieniędzy jest czymś złym. Zrozumieć przewagę wartości jednostki nad wartością kolektywu (oksymoron). I wreszcie nauczyć się, jak zabić w sobie "Robin Hooda."

A całość podana w naprawdę atrakcyjnej, powieściowej formie.

A zatem - kim jest John Galt...?? ^.^

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group